Na moje nieszczęście musiałam zawiesić kilka blogów, jeśli napiszę coś związanego z historiami na nich to tylko dla siebie, nie opublikuje tego od razu. Wiem, że trochę źle zrobiłam uaktywniając tyle blogów na raz, ale mam milion pomysłów na minutę i nie wiem który mam wykorzystać więc wykorzystuje wszystkie na raz i oto konsekwencje moich czynów.
Błagam by niektóre osoby mnie nie zabiły za to, ale naprawdę wena mi uleciała i przyszło zamiłowanie do Sherlocka <3
Od razu piszę, że nie mam zamiaru porzucić Kosy. Mam zamiar doprowadzić ją do końca, ale liczyłam na 20 rozdziałów, może mniej. Nie chcę pisać jakiś głupokowatych opowiadań w których jest rutyna, Kosa jest nieprzewidywalna tak samo jak Kaczmarczyk (którą też niechybnie zawiesiłam...). To właśnie ona zostaje, zostaje Jagoda i Oliwier oraz dwa nowe projekty, których na razie nie mam zamiaru zaczynać. Może później... :)
Nie bądźcie złe, ale naprawdę mam teraz mało wolnego czasu, a jak mam więcej to zajmuje się książką, więc czas poszedł sobie w pizdu... :/
Pozdrawiam Oliwia...
nie wiem czy mnie jeszcze pamiętasz, z tej strony Rosa Blanca, która wraca z nowym blogiem :) Zapraszam na rois-vie.blogspot.com do zapoznania się z bohaterami :)
OdpowiedzUsuń